Z nastolatkiem pod jednym dachem

Warsztat dla rodziców, którzy pragną odzyskać komunikację ze swoim dorastającym dzieckiem i spojrzeć na świat jego oczami. Przed nami 5 godzin ćwiczeń strategii, które wspierają tą relację. Będzie to kontynuacja warsztatu czerwcowego.

Termin: 29 września 2018r. (sobota) w godz. 10.00 – 15.00

Miejsce: Fundacja Zdrowie i Natura, ul. Biskupia 18 w Krakowie

Warsztat poprowadzi Monika Szczepanik – certyfikowana trenerka empatycznej komunikacji, która pracuje w oparciu o Porozumienie bez Przemocy od 7 lat. Prywatnie żona i mama. Autorka strony Świat Żyrafy (www.swiatzyrafy.pl).

Warsztat podzielony jest na część teoretyczną, w której będziemy nastolatkom przyglądać się z poziomu neurobiologii i części praktycznej, w której uczyć się będziemy:

  • słuchania trudnych komunikatów bez wchodzenia na ring,
  • mówienia o tym, co dla rodzica ważne w sposób nie uaktywniający systemu obronnego młodego człowieka,
  • odejścia od walki i kontroli na rzecz dialogu, współzależności i współpracy,
  • odróżniania prośby od żądania (ta ostatnia wiadomo, że działa na nastolatka jak czerwona płachta na byka)

Przyjrzymy się także słowom, które blokują kontakt z nastoletnim człowiekiem, i tym które go wspierają.
Sprawdzimy jak to działa, gdy rozmawiamy z nastolatkiem o szkole, o kolegach i koleżankach, o …

Koszt warsztatu: 150 zł. od osoby.

Zapisy i informacje: Agnieszka Grin-Walaszek tel. 609 108 108 lub aga@kcz.org.pl

Zadatek w wysokości 100 zł. płatny najpóźniej 22 września 2018r. na konto:

Fundacja Zdrowie i Natura, ul. Biskupia 18, 31-144 Kraków
Idea Bank nr 85 1950 0001 2006 0403 2988 0002 z dopiskiem „Warsztat dla rodziców nastolatków”

Pozostała kwota płatna na miejscu. Liczba miejsc ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń potwierdzonych wpłatą.

Polecam gorąco :)

Organizatorka Agnieszka Grin-Walaszek
Fundacja Zdrowie i Natura
tel. 609 108 108

„Rodzice są jak ogrodnicy, którzy kupują nasiona. Tyle, że w przypadku dzieci nie ma takich ładnych torebeczek, gdzie widać, co z każdego nasionka wyrośnie, i instrukcji jak się o to nasionko troszczyć. Wszystko jest wymieszane, wsadza się rękę do worka i bierze, co popadnie. Gdy rodzice zaczynają hodować swoje nasionko, to mogą mieć marzenie, by wyrósł z niego dąb. Ale może się okazać, że zasadzili bratek. I wtedy rodzic, który się uprze przy dębie, będzie próbował z bratka zrobić dąb. A w rezultacie nie będzie ani dębu, ani bratka. Wyhoduje jakąś hybrydę, coś bardzo nieszczęśliwego. I skrzywdzi to nasienie. Mądry rodzic w takiej sytuacji dowie się jak hodować bratki, i zrobi wszystko, by jego bratek był jak najbardziej udany.”

Wojciech Eichelberger